Każdemu po równo
Tak zwani uzdrawiacze polskiego systemu emerytalnego w zasadzie ograniczają się do krytyki rządowych posunięć. Na przykład twierdzą, że dokonane zmiany w systemie emerytalnym mogą mieć w przyszłości poważne konsekwencje skutkujące na przykład niższymi emeryturami, a poza tym za 20 lat może się okazać, że na emerytury nie ma już pieniędzy i nie pomoże ty nawet najlepszy fundusz emerytalny. No i dzięki tym zmianom rząd schowa przed obywatelami 200 miliardów złotych długu publicznego. Zdaniem podpowiadaczy jedyna korzyść z tych zmian to fakt, że minister finansów może spokojniej spać. Można z tą opinią oczywiście polemizować, bowiem każdy ma prawo mieć swoje zdanie na ten temat, tylko czy z tego powodu będziemy mieli wyższe emerytury?. Ale nie ulega najmniejszej nawet wątpliwości, że zmiany były potrzebne. Problem w tym czy o takie zmiany chodziło. Przypomnijmy, że wspomniane zmiany dotyczą przede wszystkim obniżenia składki emerytalnej z 7,3% do 2,3%, zapisywania pozostałych 5% na utworzonych konta w zus, i powolnego podnoszenia składki na otwarte fundusze emerytalne do 3,8%. Czy tym działaniem zwiększymy swoje szanse na wyższe emerytury? Rządowy pomysł – jak widać – ma nadal wielu przeciwników, którzy dość ostro się temu sprzeciwiają tylko, że klamka już zapadła. Jak się okazuje to nie wszystko co ma do powiedzenia rząd w tej sprawie. Właśnie premier oświadczył, że wzrośnie wiek emerytalny do 67 roku życia i będzie to tak samo dotyczyć mężczyzn jak i kobiet. Poza tym ma być przywrócona dawna składka emerytalna obniżona w 2007 roku. Pomysł ten wywołał ożywioną dyskusję i jak to zwykle bywa ma tyleż zwolenników co przeciwników. Poza tym już teraz wiadomo, że tylko w 2012 roku będzie waloryzacja kwotowa i wyniesie około 70 złotych na każdego emeryta. W pozostałych latach, mimo zapewnień premiera, już tylko o wskaźnik inflacji. Mimo pewnych zdań na temat systemu emerytalnego nadal najlepszy fundusz emerytalny jest w cenie.
- Rządowi zarzuca się, że zamierza łatać dziurawy budżet pieniędzmi przyszłych emerytów. Ale wiele jest głosów popierających wcześniejsze zmiany. Najwięcej z nas jednak chce, aby to każdy dorosły obywatel miał prawo wyboru czy chce oszczędzać na przyszłe emerytury w ofe czy też w ZUS i aby mógł wybrać najlepszy fundusz emerytalny. Wydaje się, że jest to właściwie postawione pytanie, ponieważ Polacy są wolnymi ludźmi i powinni mieć prawo wyboru i zadecydować czy zus czy otwarte fundusze emerytalne – powiedział jeden z emerytów.
Pamiętamy też zapewne jaka wrzawa podniosła się na temat zmian. Nieco mniejsza jest kontynuowana po expose premiera na temat przyszłych emerytur. A skoro tylu zwolenników mają otwarte fundusze emerytalne to przyjrzyjmy się ostatnim wyliczeniom emerytur z ofe, które przedstawił ostatnio „Fakt”. Otóż jak wynika z tej informacji są już pierwsze osoby, które postawiły na otwarte fundusze emerytalne i odebrały już swoje pierwsze świadczenia emerytalne. Najwięcej wypłaciły otwarte fundusze emerytalne ING i była to kwota w wysokości…127,84 zł. Słownie sto dwadzieścia siedem złotych i osiemdziesiąt cztery grosze. Najmniej otrzymali emeryci oszczędzający w ofe polsat…34,95 zł.